Polska piłka w tabelkach - ranking UEFA

Ekstraklasa

Mecz-symbol dla Wisły

W tej chwili, jeśli nie o Legii, to najwięcej pisze się o Wiśle. Mało ma to jednak związku z boiskiem. Sam wolałbym pisać właśnie o nim, ale jak to robić, skoro myśli wszystkich - zapewne także zawodników - krążą daleko od niego. Zamieszanie trwa, a piłkarze nie potrafią się w nim odnaleźć. Powoli wracają zawodnicy po kontuzjach, ale to niewiele pomaga. Dzisiaj mogą mówić o pechu, że wszystko sprzysięgło się przeciwko nim. Ale nawet gdyby nie stracili tego gola w doliczonym czasie gry, wciąż byliby na ostatnim miejscu w tabeli. Trafienie Kiełba ma bardziej znaczenie symboliczne - że w Wiśle nie układa się wszystko, cokolwiek tylko może się układać. Przy tym fajnie, że znów Korona jest groźna dla każdego, zwłaszcza u siebie, i mimo ograniczonych możliwości jest w stanie coś tej lidze dać. Nie ma co ukrywać, ten mecz nie był najlepszy, ale kielczanie wciąż dodają lidze charakteru, i o ile nie za bardzo nie przesadzają z boiskową agresją - dziś mieli kilka takich momentów - to jest to jak najbardziej pozytywne. Mimo wszystko cieszę się, że ta kolejka już się skończyła. Można było się przy niej setnie wynudzić, a przed wrześniem mamy już tylko jedną serię gier, a potem przerwę. Chyba się przyda, chociaż bardziej widzom, niż zawodnikom.