Polska piłka w tabelkach - ranking UEFA

Reprezentacja Polski

Wciąż znakomita sytuacja w tabeli... jak i w rankingach

Czarnogóra i Dania wygrały, więc my nie mogliśmy być gorsi. Utrzymujemy 6-punktową przewagę, a do rozegrania pozostał jeden mecz mniej. Jednak nawet tabela, w której jesteśmy niemal bezbłędni, nie mówi wszystkiego. Mimo że tak naprawdę żaden mecz w tych eliminacjach nie był łatwy, to właśnie z Rumunami wygraliśmy najpewniej, strzelając im dwa razy po trzy gole. W pierwszej połowie mieliśmy całkowitą kontrolę i można było obawiać się tylko dwóch rzeczy - niewykorzystanych sytuacji Grosickiego i Lewandowskiego, a także zejścia Mączyńskiego. Do tego momentu pomocnik Wisły grał kapitalnie, oprócz pracy w defensywie dokładając także znakomite zagrania do przodu. Niedawno popisywał się takimi w meczu z Pogonią w Ekstraklasie, ale dopiero teraz potrafił to przenieść na poziom reprezentacji. Doszło do tego, że bardziej martwiliśmy się o Krychowiaka niż o "Mąkę". Show jak zwykle skradł Lewandowski, który po raz drugi w tych eliminacjach zaliczył hat-tricka, Rumunom strzelił pięć goli w dwóch meczach, a we wszystkich sześciu meczach - już 11. Łącznie w kadrze 46. I tu podobnie, przywoływane liczby nie mówią wszystkiego, w tej chwili to klucz do naszych dobrych wyników pod każdym względem. Odnośnie całego meczu niepokojąca może być też końcówka, gdzie na boisku pojawiło się trzech napastników, skrzydłowi byli już zmęczeni, a w środku został sam jeden Krychowiak. Rozumiem, że były to jakieś testy, ale nie wyszły one za dobrze. To był mecz z gatunku takich, że wygrywamy bez większych problemów, rywal niby nie zagroził nam za bardzo, ale były fragmenty, których nie można zostawić i trzeba je przypominać ku przestrodze. Tak aby jeszcze nie odlecieć, bo na początku września mamy wyjazd do Danii i mam nadzieję, że nikt nie uważa tego starcia za łatwe.

Słowo o rankingach, bez tego ani rusz. W rankingu reprezentacyjnym UEFA (aktualna edycja będzie decydować o rozstawieniu w Lidze Narodów 2018/19) awansowaliśmy na 9. miejsce, dzięki porażce Francji. Jednak musimy liczyć jeszcze na to, że Chorwacja nie wygra jutro z Islandią. Ale i tak w najgorszym razie zanotujemy postęp (przed tą kolejką byliśmy na 11. pozycji). Należy przypomnieć, że pierwsze 12 krajów w rankingu weźmie udział w najwyższej dywizji Ligi Narodów, tzw. "dywizji A". Przed losowaniem grup będzie podział na trzy koszyki - miejsca 1-4, 5-8 oraz 9-12. Tak więc podstawowym celem jest niewypadnięcie z pierwszej dwunastki, aby zagrać w Lidze Narodów z najlepszymi. Możemy jednak powalczyć o drugi koszyk przed losowaniem tej ligi, o ile nadal będziemy tak punktować. Do tego potrzebujemy zajęcia minimum 8. miejsca.

Podobnie 8. miejsce może nas interesować w rankingu FIFA. Hiszpanię na pewno wyprzedzimy, nawet jeśli wygra z Macedonią. Jednak do tej pory i tak zajmowaliśmy z nią 10. miejsce ex aequo. Mamy za to pewność wyprzedzenia Belgii, Francji i Kolumbii, co daje nam minimum 7. miejsce w następnej publikacji rankingu. Szwajcarii nie dogonimy, wygrała mecz z Wyspami Owczymi oraz towarzyski z Białorusią. W przypadku Portugalii, Chile i Niemiec wszystko zależy od ich postawy w Pucharze Konfederacji. Tak więc jest dobrze! Od rankingu FIFA zależy rozstawienie w finałach Mistrzostw Świata. W 1. koszyku znajduje się gospodarz (Rosja) i pierwsze 7 zespołów rankingu FIFA. Jeśli do finałów nie awansuje ktoś z pierwszej siódemki rankingu, również niższe lokaty mogą dać miejsce w 1. koszyku. Jesteśmy więc na dobrej drodze i jeśli na niej pozostaniemy, powinno to wyglądać korzystnie w najbliższych losowaniach z naszym udziałem.