Polska piłka w tabelkach - ranking UEFA

Ekstraklasa

Zaczyna się gra co trzy dni i kłopoty

Każdy ma swoje problemy, w pierwszej kolejce najlepiej potrafiła je ukryć Jagiellonia. Najdłuższa podróż, kilka kontuzji, ławka nie najsilniejsza. To "dobry" materiał, aby wtopić w Niecieczy. Pierwsza połowa mogła temu dowodzić, Jaga miała duże problemy z grą w ataku pozycyjnym, a przy większym pechu mogła nawet przegrywać. Po przerwie była dużo groźniejsza, ale zwycięstwo nie przyszło jej łatwo. Bruk-Bet mocno się zmienił personalnie, ale nadal jest zespołem trudnym do ogrania na swoim stadionie. O stylu gry jeszcze się nie wypowiadam, może jakieś zmiany jeszcze nastąpią. W każdym razie ten mecz na pewno nikogo nie porwał, zadowolona jest tylko Jagiellonia z korzystnego wyniku. Udało się też oszczędzić kilku zawodników, co najwidoczniej było konieczne. Jak na te braki, oraz inne warunki, jest naprawdę nieźle. Teraz czekają ich dwa mecze u siebie, pod tym względem powinno być trochę łatwiej.

Gdybyśmy mieli zastosować daleko idące uproszczenia, wyszłoby, że wynik Legii z Zabrza mimo wszystko dałby jej awans z Mariehamn, podobnie rezultat Jagi w jej rywalizacji, ale za to Lech nie mógłby o sobie tak powiedzieć. Można by też stwierdzić: nie dali rady pokonać Sandecji, to jak mają dać radę z Haugesund? Na szczęście nie jest to takie proste, ale ten mecz nie napawał optymizmem. Owszem, Lech miał dużą przewagę, zabrakło mu trochę szczęścia, bo Gliwa przyciągał piłki jak magnes, a nawet gdy interweniował źle, to i tak się poprawił. Obrońcy też musieli się ratować rozpaczliwymi zagraniami. Jakoś jednak sądeczanie się wybronili, co jest ich dużym sukcesem, zaś Lech nadal ma pewien problem. Można wyróżnić poszczególnych zawodników, jak Gumny czy Situm, ale jako drużyna nie funkcjonują dobrze. Prawdopodobnie, tak jak Legia, potrzebują czasu. A tego nie ma, w czwartek nie będzie żadnego marginesu błędu, a wręcz przeciwnie - trzeba odrabiać. Lecha czeka trudne zadanie. Być może jeśli uda się wygrać z Norwegami, to jakoś ich to napędzi, ale równie dobrze może być odwrotnie. Nieoczekiwanie już w połowie lipca odbędzie się mecz dużej wagi dla całego klubu.